​Oficerki – czyli buty dla prawdziwego faceta

Dodano: 20.08.2014 [13:37]


Pamiętam czasy, gdy mężczyzna przechadzający się ulicami Warszawy w kowbojkach dosłownie przykuwał spojrzenia innych przechodniów, którzy w najlepszym wypadku czuli się zaintrygowani. I choć są oczywiście środowiska, w których kowbojki uchodzą za buty całkiem normalne (m.in. muzycy, motocykliści) stuk podkutych obcasów na uczelnianej posadzce, klatce schodowej czy galerii handlowej nie zawsze witany był z życzliwością. Ale przecież nie zawsze tak było...

Do refleksji na temat obuwia męskiego skłonił mnie artykuł opublikowany na łamach portalu pch.24.pl. Natrafiłem na niego zupełnie przypadkiem, poszukując ciekawych tematów modowych i okołomodowych, a temat podjęty przez jego autora – Filipa Obarę – zaintrygował mnie do tego stopnia, że również postanowiłem napisać parę słów na ten temat.

Otóż autor wspomnianego tekstu, już w tytule stawia pytanie: „Kowbojki czy oficerki?”. O ile tych pierwszych nie trzeba już raczej nikomu przedstawiać, ponieważ w ciągu ostatnich kilku lat przeżywają one w Polsce istny renesans (zarówno w wersji damskiej jak i męskiej), o tyle obok oficerek nie można przejść bez kilku słów wyjaśnienia.

Historia tego typu obuwia sięga czasów Henryka VI. To właśnie wtedy szewcy sprowadzeni z Węgier zaczęli szyć dla dworu buty z wysokimi cholewami, z charakterystyczną sztywną podeszwą i odciętym obcasem. W założeniu buty te zaprojektowano z myślą o jeździe konnej i przez lata idealnie spełniały one swoją rolę.

Oficerki, jak sama nazwa wskazuje były rodzajem obuwia noszonym głównie przez oficerów. Z ich zakupem wiązały się spore wydatki, dlatego tylko wysocy rangą oficerowie, którzy dobrze wówczas zarabiali, mogli sobie pozwolić na taki luksus. Oficerki w Polsce kojarzą się głównie z okresem II Rzeczypospolitej – czyli czasami, w których kadra oficerska uważana była za elitę społeczeństwa. Byli to mężczyźni szlachetnie urodzeni, majętni, dobrze wykształceni, nic więc dziwnego, że wiele osób stawiało ich za wzór. Z noszeniem oficerek wiązał się jeszcze jeden niezwykle praktyczny aspekt. Śledząc historię mody, można zauważyć, że buty te odchodziły w zapomnienie, wraz z pojawieniem się trendu na spodnie o szerszych nogawkach. Przez dziesiątki lat zapomniane przez mężczyzn, oficerki szturmem wdarły się na salony i przebojem wkroczyły w świat mody damskiej już w latach 60. XX wieku, aby w latach 90. stać się kultowym obuwiem damskim.

Na szczęście wraz z biegiem czasu projektanci i kreatorzy mody męskiej znów nieśmiało sięgają po oficerki. Na wybiegach wciąż jednak należą one do rzadkości. Dlatego właśnie podczas lektury wspomnianego wyżej artykułu zastanawiałem się, czy powrót oficerek w męskim wydaniu na polskie ulice jest w ogóle realny...

„Wystarczy, że cofniemy się trochę w czasie, do wolnej Polski, chociażby na ulice Warszawy, czy innego miasta doby I Rzeczypospolitej. Stuk oficerskich obcasów i szczęk podków – oto dźwięk, który sygnalizuje zbliżanie się dżentelmena, obrońcy granic i piękniejszej części narodu. Dźwięk, który budził szacunek i podziw. Na ile przebrzmiały już te tony historycznych trendów, a na ile należałoby je może odświeżyć, może – na fali odradzającej się dumy z narodowego dziedzictwa – warto by było i w tej kwestii pomyśleć o powrocie do źródeł i znów wprowadzić stuk męskich oficerek do przestrzeni publicznej?” - zastanawia się na łamach pch24.pl Filip Obara.

Odpowiadając niejako na jego pytanie uważam, że jest to jednak całkiem realne. Oczywiście tak jak kowbojki, oficerki nie są butami, które pasują do każdego. Powiem nawet więcej, są to buty, których noszenie wymaga nie lada odwagi. Wyobraźmy sobie jednak ile szyku i elegancji, a do tego wyjątkowej charyzmy dodałyby oficerki w połączeniu z dobrze dobraną męską stylizacją. Z radością obserwuję, że po latach trwania w niełasce, na ulice wracają dobrze skrojone męskie płaszcze i trencze.

Wracając więc do pytania o to, czy wybieram „kowbojki czy oficerki” odpowiadam, że z chęcią obok kilku par kowbojek, które posiadam postawiłbym również oficerki. To właśnie te buty wyróżniały nas, mężczyzn przez wiele lat – nie dajmy im teraz odejść w zapomnienie.

Czytaj więcej:

Polecaj